Style Switcher

Zmiana rozmiaru tekstu

-A A +A

login menu

Międzynarodowy Rynek Węgla w październiku 2020 r.

Karty podstawowe

Październik na międzynarodowym rynku węgla upłynął pod znakiem względnej stabilizacji cen we wszystkich trzech światowych terminalach węglowych. Najmniejsze wahania indeksów tygodniowych według platformy GlobalCoal miały miejsce w europejskich portach ARA, gdzie oscylowały na poziomie od 55,83 USD/t do 57,69 USD/t. Natomiast rozpiętości cenowe w portach RB w RPA oraz australijskim Newcastle były podobne do tych w Europie.

W pierwszym z nich, najwyższe notowanie miało miejsce 2 października i wyniosło 61,56 USD/t, natomiast w Newcastle takie notowanie przypadło na 30 października i wyniosło 60,35 USD/t, co w stosunku do pierwszego październikowego notowania tego indeksu oznacza wzrost o 2,14 USD/t.

O ile dynamika notowań indeksów we wszystkich światowych terminalach węglowych pozostawała na umiarkowanym poziomie, to nastroje panujące w obydwu częściach międzynarodowego rynku były zróżnicowane.

Wraz z ożywieniem konsumpcji surowca w niemieckich elektrowniach oraz poprawiającą się marżą generacji dla energetyki węglowej, czemu sprzyjała słaba konsumpcja paliw odnawialnych, nastroje uczestników tej części rynku uległy znaczącej poprawie.

Mimo, iż w Niemczech w pierwszeństwie dostępu do sieci węgiel pozostawał daleko za gazem, to we wrześniu odrobił straty, a wyższe ceny gazu zmniejszyły względną przewagę tego paliwa w produkcji energii. Ponadto różnica pomiędzy marżą generacji uwzgledniającą emisje CO2 dla elektrowni węglowej o sprawności 46% oraz elektrowni gazowej o sprawności 55%, 1 października zbliżyła się do 1euro/MWh i tym samym osiągnęła najniższy poziom od 3 stycznia.

Dodatkowym czynnikiem wspierającym wzrost cen w Europie, była obawa co do ograniczenia dostaw z Kolumbii, gdyż dwóch producentów surowca - Prodeco i Cerrejon nie określiło, kiedy zakończą działalność wydobywczą w swoich kopalniach.

Jak podaje serwis Argusmedia, część kolumbijskich producentów od dawna negocjowała z tureckimi nabywcami odroczenie dostaw ładunków w czwartym kwartale, co z kolei skłoniło niektóre tureckie elektrownie do rozważenia dostaw z Rosji jako alternatywnego źródła.

Ograniczenie dostaw na innych rynkach oraz ożywienie popytu to czynniki, które również sprzyjały wzrostom cen i poprawom nastrojów na rynku surowca w RPA. Jednocześnie doprowadziły we wrześniu do najwyższego od dziewięciu miesięcy wzrostu eksportu węgla z RPA.

Jak wskazują dane serwisu Argusmedia, z terminalu Richards Bay (RBCT) wyeksportowano we wrześniu 6,3 mln ton, co oznacza wzrost o 1,2 mln ton w ujęciu rok/roku, który napędzany był większymi dostawami do Indii, Pakistanu i Turcji.

Dostawy do Indii, głównego odbiorcy surowca z RPA wzrosły w ujęciu rok/roku o 32,5% i we wrześniu wyniosły 3,4 mln ton. Znaczące tempo wzrostu nastąpiło dzięki ożywieniu zarówno w sektorze energetycznym, jak i przemysłowym. Po silnym uderzeniu przez Covid-19 w drugim kwartale, zużycie energii elektrycznej wróciło do norm sezonowych, a nabywcy żelaza przemysłowego i gąbczastego również preferowali surowiec z RPA. Konsumenci żelaza gąbczastego zazwyczaj preferują surowiec z RPA ze względu na jego stałą zawartość węgla, co powinno wspierać zakupy przez pozostałą część roku.

Ponadto niektórzy producenci przemysłowi na przestrzeni ostatnich tygodni powrócili do węgla, ze względu na rosnące ceny koksu ponaftowego stosowanego w produkcji cementu, co może dalej wspierać import zamorski.

Z kolei dostawy do Pakistanu w ujęciu rok/roku wzrosły aż o 54,3%. Natomiast eksport z RPA do Turcji był najwyższy od ponad pięciu lat i osiągnął poziom 500 tys. ton, wobec zaledwie 78 tys. ton uzyskanych we wrześniu 2019 r. Silne zapotrzebowanie na energię i mniejsza konkurencja ze strony kolumbijskich dostawców, ze względu na zakłócenia w produkcji, zwiększyły dostawy na ten rynek w trzecim kwartale. Łączny eksport na ten rynek za okres od lipca do września w ujęciu rok/roku wzrósł o 845 tys. ton i wyniósł 923 tys. ton.

Mimo ożywienia popytu na surowiec z RPA, łączny eksport z RBCT od stycznia do września obniżył się o 1,3% i wyniósł 50,4 mln ton.

Zagrożeniem dla poprawiającej się sytuacji na ww. rynkach, może być coraz bardziej nasilająca się konkurencja ze strony węgla australijskiego, który wskutek coraz bardziej restrykcyjnej polityki realizowanej przez Chiny, będzie poszukiwał innych rynków zbytu w obszarze Azji-Pacyfiku.

Jak donoszą źródła prasowe, na początku miesiąca państwowi producenci energii i stalownie w Chinach otrzymali ustne pouczenie by wstrzymali import australijskiego węgla energetycznego i koksowego ze skutkiem natychmiastowym. Spółki produkujące energię nie komentują tych doniesień. Jedna z nich wstrzymała jednak czasowo realizację kontraktu na dostawę ładunku węgla z Australii. Choć nie ma jasnego terminu, do kiedy ma trwać zakaz importu australijskiego surowca, zdaniem komentatorów import ten będzie utrudniony do czasu rozwiązania konfliktu pomiędzy rządami obu państw.

Nieoficjalne wstrzymanie importu przekazane ustnie importerom zaskoczyło rynki, ponieważ pomimo kwot importowych, eksport węgla energetycznego z Australii do Chin był całkiem spory W okresie ośmiu miesięcy Australia wyeksportowała do Chin 38,6 mln ton węgla energetycznego i 31,6 mln ton węgla koksowego odpowiednio o 4,6 mln ton i 8,5 mln ton więcej niż rok wcześniej.

W segmencie węgla koksowego pojawiły się pogłoski o zaostrzeniu restrykcji w odniesieniu do australijskiego surowca. Część z nabywców otrzymała ustne ostrzeżenia od służb celnych, jednak nie pojawiły się oficjalne oświadczenia w tej kwestii.

Jednak w odpowiedzi na wprowadzony zakaz importu, rynek węgla koksowego zagregował w dniu 9 października spadkiem indeksu dla węgla koksującego typu premium, który obniżył się o 18% i wyniósł 120 USD/t CFR, podczas gdy indeks FOB Australia obniżył się o 20% i wyniósł 107,50 USD/t.

Uwzględniając fakt, że Chiny zaimportowały dotąd więcej australijskiego węgla koksowego niż wynosił roczny import w którymkolwiek z ostatnich 3 lat, tj. średnio 30 mln ton/rok, trudno będzie wypełnić tak dużą lukę importem z innych kierunków.

Alternatywne źródła pochodzenia węgla koksowego jak Kanada, USA, Mozambik, Rosja czy Mongolia są praktycznie niedostępne z uwagi na ilość zamówionego surowca. Ponadto transport węgla z USA do północnej części Chin trwa około 45 dni, co może oznaczać dostawy pod koniec grudnia lub na początku stycznia oraz 21 dni z Kanady. Dla chińskich nabywców, którzy potrzebują dostaw natychmiastowych na pokrycie bieżących potrzeb to zbyt długi czas oczekiwania. Nie ma też wystarczająco dużo dostępnego węgla z Rosji czy Mozambiku.

Jedyną opcją jest Mongolia, w przypadku której jakość węgla stanowi dobry substytut dla węgla koksowego typu hard. Kraj ten zwiększa eksport do Chin i wysyła obecnie ponad 1000 ciężarówek węgla dziennie.

Nie bez znaczenia pozostaje jakość australijskiego surowca, typu premium hard, który ma wiele poszukiwanych cech, jak niska zawartość siarki i popiołu, a są one oferowane tylko w przypadku surowca z niektórych krajów.

Zdaniem producentów stali, brak wysokiej jakości gatunków australijskich do mieszania może doprowadzić do obniżenia wydajności procesu produkcji stali i w konsekwencji do obniżenia marży zysku. Ponadto różnica cenowa pomiędzy ceną krajową a importową wynosząca rekordowe 65 USD za tonę, ograniczy znacząco marże producentów stali, jeżeli będą musieli skorzystać z krajowej alternatywy.

W scenariuszu serwisu Platts, gdzie Chiny nie otrzymują w czwartym kwartale węgla koksowego, na międzynarodowym rynku węgla trzeba będzie znaleźć miejsce dla 6 mln ton węgla koksowego pochodzącego z Australii. Szacuje się, że Chiny mogłyby zakończyć 2020 r. z importem australijskiego węgla koksowego na poziomie 35 mln ton, gdyby zakaz został utrzymany do końca roku.

Obecne perspektywy dla australijskiego eksportu węgla do Chin nie są optymistyczne i zdaniem komentatorów należy oczekiwać na dalszy przebieg zdarzeń. Bowiem pojawiają się przypuszczenia, że władze Chin mogą poluzować politykę kwot importowych w IV kwartale, ponieważ obecne ceny chińskiego węgla dla energetyki osiągają wartości najwyższe od dwóch lat i są znacznie powyżej oczekiwań rządu.